Po zwolnienie do swojego lekarza?

 

Taka sytuacja zdarza się często. Jest święto, noc albo weekend, a my czy też  nasze dziecko łamiemy sobie nogę lub padamy ofiarą paskudnego wirusa. Jedno jest pewne: do lekarza trzeba iść jak najszybciej – nie można czekać do poniedziałku lub innego dnia roboczego.

Kiedy potrzebujemy pomocy chirurga, zgłaszamy się do ambulatorium chirurgicznego. Jeśli potrzebna jest pomoc lekarza internisty lub pediatry, należy udać się do jednej z placówek POZ (podstawowa opieka zdrowotna), które mają podpisaną z Narodowym Funduszem Zdrowia umowę na świadczenie nocnej i świątecznej opieki medycznej.

Znajdujemy więc odpowiednią przychodnię, szpital czy ambulatorium. Dyżurujący tam lekarz udziela nam pomocy, przepisuje niezbędne leki i stwierdza, że powinniśmy kilka dni spędzić w domu. W tym momencie jednak bardzo często, zamiast wypisać odpowiedni druk  ZUS ZLA, po zwolnienie doktor udzielający pomocy odsyła nas do lekarza rodzinnego. W efekcie w poniedziałek musimy się zebrać i udać do przychodni, mimo że wyprawa ze złamaną nogą to prawdziwy koszmar. Podobnie, gdy potrzebujemy zwolnienia, by zaopiekować się chorym dzieckiem. Nawet jeśli męczy je wysoka gorączka i wyjście z domu jest ostatnią rzeczą, jaka byłaby wskazana, trzeba je zaprowadzić do pediatry czy lekarza POZ.

Okazuje się, że tak być nie powinno!

– Orzeczenie o czasowej niezdolności do pracy pacjent powinien dostać od lekarza, który udzielał mu pomocy w nocy, w święto czy w weekend. Nie ma żadnego powodu, dla którego każe się choremu człowiekowi jeszcze raz iść do przychodni i zajmować miejsce innym chorym, którzy potrzebują pomocy – mówi dr Beata Stecka, lekarka rodzinna z Dolnośląskiego Związku Lekarzy Rodzinnych Pracodawców. Sama prowadzi przychodnię przy ul. Komuny Paryskiej we Wrocławiu. Przyznaje, że co tydzień w poniedziałek ma trzech-czterech pacjentów, którzy przychodzą tylko po zwolnienie, bo lekarz w innej placówce odmówił wystawienia dokumentu.

Nie ma żadnego powodu, dla którego każe się choremu człowiekowi jeszcze raz iść do przychodni i zajmować miejsce innym chorym, którzy potrzebują pomocy.

Przepisy są w tej kwestii jednoznaczne – lekarz udzielający pomocy w ramach nocnej i świątecznej opieki medycznej powinien wystawić pacjentowi zwolnienie lekarskie.  Mówią o tym m.in. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 22 lipca 2005 r. w sprawie orzekania o czasowej niezdolności do pracy (Dz. U. 2005, Nr 145 poz.1219, a także Ustawa z dnia 25 czerwca 1999 r. o oświadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz. U. Nr 60, poz. 636).

Co więc zrobić, gdy „doktor tak kazał”? Rada dla pacjentów jest prosta: kiedy usłyszymy od lekarza, że nie może nam wypisać zwolnienia i że mamy się po nie wybrać do swojego lekarza POZ, zapytajmy, czy zna wspomniane przepisy.

 

fot. Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *