Aż 60 procent chorych na nowotwory głowy i szyi zgłasza się do lekarza w trzecim lub czwartym stadium zaawansowania choroby. Wtedy na skuteczne leczenie jest już zwykle za późno. Dlaczego tak się dzieje? Bo rak nosa, gardła, krtani czy tchawicy długo potrafi czaić się niezauważony. Jego objawy często przypominają zwyczajne, „nudne” przeziębienie.
Zwykła chrypka, kaszel, ból gardła czy nieżyt nosa powinny minąć po tygodniu czy dwóch. Kiedy infekcja jest wyjątkowo wredna, jej objawy mogą pomęczyć nas nawet trzy tygodnie – no, może miesiąc. Ale nie dłużej. Jeśli utrzymują się kilka tygodni, w głowie powinna się zapalić czerwona lampka i czym prędzej powinniśmy udać się do lekarza. Dlaczego?
Dlatego że przewlekła chrypka, ból gardła, problemy z połykaniem, trudności w oddychaniu czy niedrożność nosa nie muszą być związane z infekcją bakteryjną lub wirusową. Mogą sygnalizować… nowotwory głowy i szyi! Zaniepokoić powinny też pieczenie i zaburzenia ruchomości języka, owrzodzenie jamy ustnej, ranki, białawe lub czerwonawe naloty na języku i błonach śluzowych jamy ustnej, krwisty lub krwisto-ropny wyciek z nosa czy guz na szyi. Każdy z tych symptomów może oznaczać początki choroby nowotworowej.
Szokujące liczby
Onkolodzy alarmują, że w ostatnich 12 latach zachorowalność na nowotwory głowy i szyi, czyli te umiejscowione w nosie, gardle, krtani, tchawicy, głośni, nagłośni, śliniankach, kościach wzrosła o 25 procent. Rocznie ten typ raka rozpoznawany jest u 11 tysięcy Polaków. Niestety, aż 60 procent z nich diagnozowanych jest dopiero w III lub IV stadium choroby. W opisie ogólnopolskiego programu profilaktyki pierwotnej i wczesnego wykrywania nowotworów głowy i szyi czytamy, że. tym pacjentom medycyna może zaoferować jedynie leczenie paliatywne, którego celem jest przedłużenie życia i poprawa jego komfortu. Tymczasem wykrycie zmian nowotworowych w pierwszym stadium daje aż 95 procent szans na wyleczenie!
Zbadaj się, gdy się czujesz zdrowo
Żeby nie przeoczyć kluczowego momentu, gdy rak jest w pełni wyleczalny i z myślą o ludziach zdrowych, Dolnośląski Związek Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców i Dolnośląskie Centrum Onkologii we Wrocławiu prowadzą „Program profilaktyki pierwotnej i wczesnego wykrywania nowotworów głowy i szyi na terenie województw: dolnośląskiego, lubuskiego, opolskiego”. Realizowany jest do końca 2019 roku. Polega na badaniu zdrowych osób, zwłaszcza tych, u których ryzyko zachorowania na nowotwory głowy i szyi jest większe. Należą do nich osoby:
- w wieku 40-65 lat
- wieloletni palacze
- nadużywające alkoholu
- zagrożone wirusem brodawczaka ludzkiego HPV
- oraz te, u których występuje jeden z 6 wymienionych wyżej objawów, o ile nie jest on związany z infekcją górnych dróg oddechowych i trwa ponad 3 tygodnie.
Żeby wziąć udział w badaniach profilaktycznych, nie potrzeba skierowania. Warto wziąć udział w badaniu, nawet gdy czujemy się zdrowi, choć może się to wydawać nielogiczne. Pozory często mylą. Część osób, które przebyły chorobę onkologiczną, dowiedziało się o niej niespodziewanie. Ludzie ci trafili na badania zupełnie przypadkowo. Nigdy nie przypuszczaliby, że są chorzy. A jednak byli! Dzięki temu, że chorobę wcześnie wykryto, wrócili do zdrowia.
Programy profilaktyczne są przeznaczone właśnie dla ludzi zdrowych. Trochę to przypomina przegląd samochodu, który trzeba zrobić co roku, żeby mieć pewność, że nic złego się z pojazdem nie dzieje.
Lekarze rodzinni biorący udział w programie wczesnego wykrywania nowotworów głowy i szyi przypominają, że lepiej zapobiegać niż leczyć i podkreślają dużą rolę edukacyjną tego programu. Oczywiście, poza możliwością wczesnego wykrycia zmiany nowotworowej.
– W czasie rozmowy z pacjentem i przeprowadzania wstępnej ankiety, rozmawiamy o czynnikach ryzykach i ich unikaniu, co ma przyczynić się do spadku liczby zachorowań – mówi Anna Krzyszowska-Kamińska, lekarz rodzinny z Dolnośląskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców.
Podstępnego raka wykryje endoskop
Nowotwory głowy i szyi są o tyle wredne, że lubią się chować, są więc bardzo trudne do wykrycia w zwykłym badaniu laryngologicznym z użyciem szpatułki i lusterka. Badania są wykonywane przez laryngologów za pomocą nasofiberskopu, czyli cienkiego, giętkiego endoskopu (przewodu zakończonego kamerą ze światłem). Lekarz wprowadza endoskop do nosa i przeprowadza go przez całe gardło aż do tchawicy, oglądając też krtań. Badanie jest zupełnie bezbolesne, trwa kilka minut, nie wymaga znieczulenia. Gdyby jednak pacjent odczuwał silny dyskomfort ze względu na stres, można zastosować miejscowe znieczulenie.
Wylecz zęby, popraw protezę, przełam wstyd
Przyczyn powstawania zmian nowotworowych w głowie i szyi jest wiele. Niektóre z nich na pierwszy rzut oka wydają się niewiarygodne, a jednak są naukowo potwierdzone. Oto kilka spraw, które powinniśmy wziąć pod uwagę, by nie narażać się na zachorowanie na raka.
Wielu ludzi nie wie, że przyczyną nowotworów w obszarze głowy i szyi mogą być protezy zębowe, które są źle dobrane i przewlekle ranią jakiś obszar w jamie ustnej.
Inna przyczyna zmian nowotworowych to zepsute, nieleczone lub ukruszone zęby.
Programy profilaktyczne są przeznaczone właśnie dla ludzi zdrowych. Trochę to przypomina przegląd samochodu, który trzeba zrobić co roku, żeby mieć pewność, że nic złego się z pojazdem nie dzieje.
Kolejnym czynnikiem ryzyka są ryzykowne kontakty seksualne (z wieloma partnerami, bez zabezpieczenia) w tym seks oralny, który może się wiązać z ryzykiem zakażenia wirusem HPV, czyli brodawczaka ludzkiego. Mało kto zastanawia się nad konsekwencjami zdrowotnymi, jakie mogą nieść ze sobą ryzykowne zachowania seksualne, jak zakażenie HIV, HPV czy choroby weneryczne. Badania potwierdzają, że wirus HPV przenosi się przez seks oralny. Stąd w ankiecie pojawia się pytanie o liczbę partnerów seksualnych, oraz o to, czy osoba biorąca udział w badaniu uprawia seks oralny. W społeczeństwie jest bardzo duża bariera przed tym, żeby się przyznać otwarcie do kontaktów seksualnych, do liczby partnerów, do uprawiania seksu oralnego. Ale warto przełamać wstyd i powiedzieć o tym lekarzowi, bo to jest bardzo ważna informacja, wskazująca na konieczność diagnostyki pod kątem obecności wirusa HPV onkozależnego, czyli wywołującego raka. Jeśli jednak utrzyma się trend wynikający z obecnych badań, jak i prognoz, to do 2020 roku wirus HPV wywoła więcej nowotworów z obszaru głowy i szyi niż szyjki macicy.
W tym miejscu należy podkreślić, że wszyscy prowadzący badania profilaktyczne są zobowiązani do zachowania tajemnicy lekarskiej i ochrony danych osobowych.
Jeśli nie program, to skierowanie
Program profilaktyczny, w którym prowadzone są badania przesiewowe, skierowany jest do osób, które nie chorowały wcześniej na nowotwór i są w wieku 40-65 lat. To nie znaczy, że ktoś, kto jest młodszy lub starszy nie ma prawa do badań w kierunku nowotworów głowy i szyi. Każda osoba, która nie kwalifikuje się do programu, ma prawo do bezpłatnego badania laryngologicznego w ramach, o ile zostanie na takie badanie skierowana. Natomiast na badania przesiewowe nie potrzeba skierowania.
Baba idzie do lekarza i wysyła swego faceta
Pięć razy częściej na nowotwory głowy i szyi chorują mężczyźni. – Jednak zazwyczaj sami nie zgłaszają się na badania. Oczywiście, są wyjątki, ale najczęściej to kobiety rejestrują swoich partnerów, nierzadko zapominając o sobie. Zapraszamy na badania i panie, i panów, a najlepiej niech przychodzą w duecie – zachęca lekarka.
O badania należy zapytać lekarza rodzinnego. Można też skontaktować się z edukatorem terenowym, którym jest Agata Grajek (mejl: a.grajek@lekarze.rodzinni.pl lub tel.: 519 424 504).
Lista placówek biorących udział w projekcie znajduje się na stronie: Kliknij tutaj.
Badania laryngologiczne są wykonywane w Dolnośląskim Centrum Onkologii we Wrocławiu, a także w Jeleniej Górze, Świdnicy i Kłodzku.
Fot. Pixabay