Przeziębienie? Nie udawaj bohatera – weź wolne!

Złota polska jesień, czyli czas, gdy pogoda nas nie rozpieszcza. Raz jest słonecznie i gorąco, a za chwilę zimno i deszczowo. W takich warunkach przeziębienie to – można powiedzieć – normalna rzecz. Jak się go szybko pozbyć?

 

Choroba przeziębieniowa – jak mówią specjaliści, czyli zwykłe przeziębienie (nie mylić z grypą), które nęka nas od października do końca marca, przebiega kilkuetapowo. Zaczyna się złym samopoczuciem, kichaniem, wodnistym, piekącym katarem, który po dwóch-trzech dniach gęstnieje. Pojawia się też kaszel – najpierw suchy, potem wilgotny z odkrztuszaniem wydzieliny oraz bardzo często podwyższona temperatura, świadcząca o uruchomieniu przez nasze ciało mechanizmów obronnych. Po kolejnych dwóch-trzech dniach objawy mijają. Bywa, że pozostaje męczący kaszel (nawet do kilku tygodni) – zależy to od stopnia uszkodzenia śluzówki dróg oddechowych przez wirusy.

Zapomnij o antybiotykach
Przeziębienie wywołują wirusy. W leczeniu stosujemy środki objawowe, udrażniające i oczyszczające nos, odkażające gardło, zmniejszające kaszel lub ułatwiające odkrztuszanie.

– Absolutnie przeciwwskazane są antybiotyki – mówi Anna Krzyszowska-Kamińska, specjalista medycyny rodzinnej z Wrocławia. – Nie dość, że nie pomogą, to jeszcze zaszkodzą, niszcząc prawidłową florę bakteryjną.

Zazwyczaj mówimy, że katar – i ten leczony, i nieleczony – trwa 7 dni. Jeśli się przedłuża, trzeba skonsultować się z lekarzem. Do medyka warto też pójść, gdy pojawia się bardzo wysoka gorączka (powyżej 39 stopni) oraz gdy wysoka temperatura nie spada mimo przyjęcia leków przeciwgorączkowych i prawidłowego nawodnienia chorego. Wizyta u lekarza jest też konieczna, gdy dołącza się ból ucha, ból zatok i nie ustępują po kilku dniach.

Specyfiki, które… nie wyleczą
Doktor Krzyszowska-Kamińska przypomina, że leki zmniejszające objawy przeziębienia, jak paracetamol, ibuprofen czy pseudefedryna, nie leczą. One jedynie zmniejszają objawy, pozwalają nam przetrwać, gdy nie możemy sobie pozwolić na chorowanie.

– Jeśli je przyjmujemy i idziemy do pracy, zamiast odpocząć i wygrzać się, to tylko oszukujemy własne ciało i ryzykujemy, że pojawią się powikłania – tłumaczy doktor Krzyszowska-Kamińska. I podaje kilka przykładów tego, co możemy sobie zafundować, gdy rezygnujemy z odpoczynku w cieple: zapalenie zatok, ucha, oskrzeli, itp.

– Bardzo wiele suplementów, które można kupić w aptekach, opartych jest na naturalnych środkach takich, jak: czarny bez, czosnek, lipa, olejki z oregano lub czarnuszki i inne – mówi lekarka z Wrocławia. – Współgrają one z naszym ciałem i wspierają je. Jednak podstawą leczenia przeziębienia są: pozostanie w domu, toaleta nosa, wygrzanie się i odpoczynek.

 

 

fot. Pixabay

One thought on “Przeziębienie? Nie udawaj bohatera – weź wolne!

Comments are closed.