Jak postąpić w przypadku użądlenia, ukąszenia, pogryzienia? (film)

 

Osa, szerszeń, żmija zygzakowata, poirytowany pies albo kot – co je łączy? Spotkanie z nimi może się skończyć przykrymi, bolesnymi, a czasem niebezpiecznymi dla zdrowia konsekwencjami. Latem, w czasie wakacji, jesteśmy na to narażeni szczególnie często. Jak reagować w takim przypadku, podpowiada Anna Krzyszowska-Kamińska, specjalista medycyny rodzinnej z Wrocławia.

 

 

 

Transkrypcja rozmowy

 

Co zrobić, gdy na wakacjach coś nas użądli, ukąsi, pogryzie?

Anna Krzyszowska-Kamińska: Jeżeli użądli (czy ukąsi) nas owad, najważniejszą sprawą jest umycie rany czystą wodą. Jeśli nie mamy do niej dostępu, to być może w podręcznej apteczce jest sól fizjologiczna, którą też możemy to spłukać i schłodzić. Potem czekamy, co się będzie działo. Jeżeli natomiast ktoś jest uczulony na jad osy czy pszczoły, powinien zawsze mieć ze sobą adrenalinę w ampułce w gotowym wstrzykiwaczu. Gdyby się gorzej poczuł, należy to sobie wstrzyknąć. Staramy się nigdy nie pozostawać sami, jeżeli coś nas ukąsiło. Dlaczego? Żeby ktoś mógł zareagować, gdyby się nam zrobiło słabo, gdybyśmy zemdleli, gdyby się działo cokolwiek złego.

 

W górach można spotkać żmiję zygzakowatą. Jak postępować, gdyby nas ukąsiła?

Jeżeli żmija nas ukąsiła, ważne, byśmy nie byli sami. Jeśli nie ma nikogo z nami, od razu wzywamy pogotowie. Potem staramy się odsunąć od żmii, bo nie wiadomo, co się z nią stało. Nie poruszamy kończyną, w którą gad nas ukąsił, żeby nie wywoływać dużego ukrwienia i żeby jad nie przedostawał się dalej. Schładzamy miejsce ukąszenia i czekamy. Nic więcej nie robimy. Nie wysysamy jadu, nie wyciskamy.

 

A co, jeżeli pogryzie nas pies albo kot?

Ranę zawsze solidnie myjemy wodą z mydłem. Można ją też spłukać wodą utlenioną albo spryskać preparatami odkażającymi. Zabezpieczamy ranę jałowym gazikiem i zawsze udajemy się do lekarza. To są rany zabrudzone florą bakteryjną, którą zwierzęta mają w paszczy, wymaga to więc konsultacji lekarskiej. Dobrze jest też od razu zorientować się, czy pies albo kot były szczepione. I dowiedzieć, czy cokolwiek wiemy o ich właścicielach.

 

Co zabrać ze sobą do wakacyjnej apteczki?

W najprostszej apteczce powinny się znaleźć: jakiś lek przeciwbólowy, jałowe gaziki, kilka ampułek soli fizjologicznej właśnie do przemycia. Włóżmy tam też bandaż elastyczny i zwykły bandaż dziany, plaster do przyczepienia i chustę trójkątną do unieruchomienia kontuzjowanej ręki czy nogi. I to… koniec. Nie musi tam być żadnych więcej rzeczy.

 

Fot. Pixabay