Instrukcja obsługi przeziębionego wnuka

Co się dzieje, gdy Twoje dziecko zachoruje i nie może iść do przedszkola czy szkoły, a Ty musisz iść do pracy? Najlepiej oddać je pod opiekę babci lub dziadka. Owszem, to świetny pomysł pod warunkiem, że dziadkowie są w pobliżu i jeśli jesteś w stanie nieco ograniczyć ich nadopiekuńczą miłość do wnuka czy wnuczki. Bo – jak wiadomo – babcia i dziadek służą do rozpieszczania, a czasami wręcz rozpuszczania dzieci – i to w dwojakim sensie: pozwalając im na wszystko i przykrywając kołdrą czy kocem po uszy (nawet wtedy, gdy panuje upał).

Ale i na to jest sposób: razem z chorym malcem oddaj w ich ręce kilka prostych, ale ważnych wskazówek „prosto od pani doktor”. To swego rodzaju instrukcja obsługi chorego dziecka, skonsultowana ze specjalistą medycyny rodzinnej dr Anną Krzyszowską-Kamińską z Dolnośląskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców.

Babciu, dziadku, opiekuj się mną mądrze. To znaczy:

  • Pozwól mi na brak apetytu. Nie karm mnie na siłę, gdy będę zdrowiał, to wróci mi apetyt. Niedopuszczalne jest wmuszanie dziecku, najczęściej słodkich przekąsek np. „jogurciku”, biszkoptów, czekoladek, bananów , byleby cokolwiek zjadło. Naprawdę przez kilka dni może nie jeść. Zdrowszy jest post, niż jedzenie słodyczy.
  • Pilnuj, żebym pił – letnią lub ciepłą wodę, herbaty ziołowe, jak: lipa , malina, czarny bez, dzika róża, melisa, rumianek. W żadnym wypadku nie podawaj mi napoi zawierających dużo cukru, a są to: wody smakowe, lemoniady, soki owocowe, itp. Podawaj mi picie co chwilę – w małych ilościach.
  • Pozwól mi gorączkować. Nie obniżaj gorączki, jeśli nie przekracza ona 38,5 stopni lub nie jestem bardzo cierpiący. Gorączka to naturalny element walki z wirusami, uruchamia procesy konieczne do zwalczenia patogenu. „Dajcie mi gorączkę, a wyleczę każdą chorobę” – mówił Hipokrates. Wiem, że jestem marudny, gdy mam gorączkę, ale ty masz czas (rodzice niestety zazwyczaj nie mają). Weź mnie na kolana, przytul, poczytaj książkę, poopowiadaj ciekawe historie ze swojej młodości. Łatwiej mi będzie przetrwać te 2-3 dni gorączki.
  • Pozwól mi się spocić. Kiedy mam mokrą piżamę, przebierz mnie, ale nie przegrzewaj mnie na siłę. Jeśli mówię, że jest za gorąco, to zdejmij jeden kocyk ze mnie. Nie muszę być opatulany jak na Syberii.
  • Z cierpliwością czyść mi nosek. Naucz mnie wydmuchiwać nos, np. bawiąc się malutkimi kuleczkami z chusteczek higienicznych – kto z nas dalej nosem dmuchnie.
  • Wietrz często mój pokój. W pokoju nie powinno być cieplej niż 20-22 stopnie.
  • Podawaj leki zgodnie z informacją od lekarza lub farmaceuty. Jeśli masz wątpliwości, to zadzwoń i porozmawiaj, ale nie zmieniaj nic sam.

 

Twój wdzięczny wnuk/wnuczka

P.S. A co należy zrobić, jeśli mam grypę? Zajrzyj TUTAJ

Fot. Pixabay