Kochasz? Obdaruj mądrze

Czekoladki? A może suplement diety, który uchroni przed starością? Wszechobecne reklamy podpowiadają, co będzie najlepszym prezentem z okazji Dnia Babci i Dziadka. Zdaniem Baby u Lekarza reklamowe podarki to nie najlepszy pomysł…

Najlepszy prezent? Taki, który sprawi radość, ale nie zrobi krzywdy. Na bezpieczeństwo podarków zwraca się uwagę, gdy trzeba kupić coś dziecku. Tymczasem upominek może być szkodliwy również dla dorosłych, zwłaszcza tych w starszym wieku!

Jaki więc kupić drobiazg, by nie tylko nie zaszkodzić, ale przy okazji wpłynąć na poprawę zdrowia i samopoczucia babci i dziadka?

Specjalistka medycyny rodzinnej, dr Anna Krzyszowska-Kamińska z Wrocławia mówi wprost: „Stop – nie kupuj czekoladek, nawet tych reklamowanych!”. Zachęca, by kupując prezent, pomyśleć chwilę ciepło o naszych seniorach, zastanowić się, co tak naprawdę im się przyda. Czego zatem, zdaniem lekarza rodzinnego, potrzebują Twoja babcia czy Twój dziadek?

 

  1. Ruch to życie. Możesz wybrać karnet na ćwiczenia lub na basen, porządne kije do nordic walking, dobre, robione na wymiar wkładki do butów, żeby prawidłowo pracowało całe ciało, albo konsultację z rehabilitantem. Sam wiesz, co najbardziej przyda się bliskiemu Ci seniorowi.
  2. Dieta. Nie kupuj bezmyślnie suplementów. Zastanów się, czy są potrzebne. Czasem potrafią zaszkodzić. Jeśli już chcesz kupić coś takiego, porozmawiaj z farmaceutą, zapytaj, czy nie wchodzą w interakcje z lekami, które zażywa dziadek lub babcia. Jeśli zdecydujesz się na słodycze, to kup dobre miękkie daktyle lub porządny miód.
  3. Myśl. Kup dobrą książkę, audiobook, sudoku, dowcipne krzyżówki, bilet na ciekawe przedstawienie lub koncert (pamiętaj o osobie towarzyszącej).
  4. Uczucia. Poświęć babci i dziadkowi czas, zrób album ze zdjęciami i pooglądajcie go wspólnie. Pójdźcie na spacer albo do teatru, kina, lub kosmetyczki albo fryzjera. Pograjcie wspólnie całą rodziną w planszówki.

 

Dlaczego to takie ważne? Anna Krzyszowska-Kamińska:

– Ostatnio próbowałam przekonać 84-letniego pacjenta do wzięcia leków przeciwdepresyjnych. Patrząc mi głęboko w oczy, zapytał: „Czy to jest lek na moją samotność?” Odpowiedziałam, patrząc w blade już oczy: „Nie, on tylko pomoże ją łatwiej znieść.”

 

Fot. Pixabay